Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Frajerzy

  Ostatnie dni, jak co roku, są dla nas trudne. Dla mnie i mojego brata. Zwłaszcza dla niego. Ja też się trochę boję. Trochę, bo w porównaniu do Bambusia, to ja nie wiem. Nie sądziłem, że się tak można bać. Chociaż wiem, że te huki, to nie jednego brata i siostrę do grobu wpędziły. Ale to taka tradycji, tak się ludzie lubią bawić – niosąc cierpienie i śmierć. Zresztą Bambuś wie, jak to dobrzy potrafią być ludzie.   Od dwóch dni Bambuś boi się wyjść z domu. Co się przełamie, to jakaś kreatura odpali frajeka. Nie wie się kiedy i jak łupnie. To i Bambuś, brat ostrożny, woli poczekać, aż większość bestii cieszących się z bólu innych zaśnie swoim snem zadowolonego czy zadowolonej z siebie frajera czy frajerki. Albo wymyka się wcześnie rano. Przykro mi na to patrzeć, to i krzyczę by strzelać przestali, ale część ludzi to idioci, do których nic nie dociera.  

Najnowsze posty

Nie straszyć brata mi!

Strzel se. Poradnik na Sylwestra.

Po co są ludzie?

Lata much koło nosa

Rzepy - najlepsze w każdym roku

Gwiazdeczka

Gołębie do gara!

Bambulos Bablodorus

Mieć brata czy nie mieć? To nie jest pytanie

Wilka słowo na niedzielę